Czy jest możliwe wybrac bardziej brytyjska nazwe na impreze niż tytul hymnu narodowego i jednoczesnie klasycznego utworu Sex Pistols? Odpowiedz = NIE. Skoro God Save The Queen, nie może być już bardziej brytyjskie postanowiliśmy na czerwcowej edycji sięgnąć troszke dalej na zachod do krainy Coca Coli, Baseballu i Sonic Youth. Zakreślcie sobie 6 czerwca w kalendarzu grubym czerwonym markerem na wszystko co najlepsze w muzyce z U,S and A (a także upojenie alkoholowe, przygodny sex oraz twarde narkotyki).
Ok. 20:30 projekcja filmu “LEFT OF THE DIAL” Historii rozkwitu sceny alternatywnej w USA od czasow zespołów jak Black Flag czerpiących z punkowego etosu DIY przez Husker Du, The Pixies i R.E.M., az do Nirvany i sceny z Seatle.
Oprocz alternatywnych delicji ze Stanow Zjednoczonych Ameryki staranna selekcja klasyki new/no wave, punk rocka, świeżutkiego indie, niezależnej elektroniki i szeroko pojętego rokendrola.
Dokładnie dwa lata temu zaczęła się nasza przygoda z Sorry, Ghettoblaster. W co odrobinę nie wierzymy, bo czas ten niewiarygodnie szybko nam zleciał. Urodziny świętować będziemy w towarzystwie specjalnych gości, czyli włoskiego duetu The Bloody Beetroots. To w tej chwili jedni z najbardziej rozchwytywanych didżejów i remikserów na świecie. Nagrywają nowoczesne, blog house'owe bangery z charakterystyczną, post-hip-hopową rytmiką i potężnymi basami. Ich występy na żywo to zdecydowanie więcej niż zwykły dj set. Twarze Beetrootsów zawsze ukryte są pod maskami; przywożą ze sobą również sporo sprzętowych efektów, z których chętnie podczas grania korzystają. Na co dzień podróżują po całym globie, zazwyczaj w towarzystwie ekip takich jak MSTRKRFT, Justice czy nawet N.E.R.D. Niedawno wrócili z touru po USA, a teraz przylatują pojedynczy występ do Warszawy. Poza nimi oczywiście Sekta & Kosakot i super special B-day set, gościnny występ znajomych z Hungry Hungry Models, walka na tort i najgrubszy melanż wiosny.
7 czerwca - Klub 55 - start: 21.00 - wstęp 20 PLN
p.s.
W związku z dużym zainteresowaniem radzimy żebyście przyszli nieco wcześniej niż zazwyczaj.
The Voracious to jeden z najzdolniejszych djów młodego pokolenia w Czechach. W krotkim czasie zdobył miano kultowej postaci jako promotor i dj imprezy Boom Bang Baby!. Na jego prosbe do Pragi zawitali tacy artyści jak Rex The Dog, Bunny Lake, D.I.M., Mixhell, Franz&Shape, Hanna Holand, Diskokaine, Dolby Anol, czy Naive New Beaters. Jest rezydentem i czestym gościem Brukselskiego Los Ninios, Berlińskiego Neon Raiders i Kollektivy w Budapeszcie. Na imprezach spontanicznie miesza wszystko od acid house, fidget, elektro, punk, kończąc na ebm i nowej fali. Przymierza się również do wydania swojego debiutanckiego materialu.
Support, milosc oraz wszystko co najlepsze od rezydentow imprezy, The New Blackz w skladzie Boy Division / GLCTS / Hoax.
Jednego dnia zagrajš u nas składy, które najmocniej podbijaja serca (nogi do tańca), dj-skie z Saturatora: na górnym poziomie w tle urodzinowych visuali: AM Radio,Disco Intimissimo,Funk Joint Unlimited a w naszej koncertowni: dj SZUM i jego PINK BAZOOKA oraz go?ć specjalny z Berlina supergwiazdy z TEAM PLASTIQUE!
W prezencie dla wszystkich naszych go?ci przewidzielismy urodzinowy gift w postaci dwupłytowej kompilacji, która bedzie dystrybuowana bezpłatnie przy wej?ciu do klubu! Na płytach będš zespoły, które grały u nas w przecišgu ostatnich dwóch lat i jest to na pewno ?mietanka polskiej (i nie tylko) sceny undergoundowej!:
Wszyscy, ktorzy uwazaja, ze dziewczynom w glowie tylko "fun", a dziewczynskie zespoly kojarza z wyszczerzonymi laluniami Phila Spectra z lat 60-tych moga tego dnia zostac w domu. Niech sie wypchaja Ci, dla ktorych dzien kobiet jest raz w roku. Dziewczyny od zawsze mialy i beda mialy tyle samo do powiedzenia w muzyce co mezczyzni. Marcowe GSTQ w holdzie wszystkim wielkim artystkom i zespolom, ktore udowadniaja, ze nie ma podzialow na to co zenskie i meskie, ktore maja odwage postawic sie przyjetemu porzadkowi. Od Patti Smith przez Siouxsie i The Slits, zespoly Riot GRRRL, az do wspolczesnych artystek. Zapraszaja gospodynie/gospodarze wieczoru: V/A TEAM (bedzie to jedyna okazja na zobaczenie ich w tej odslonie)
ok. 20:30 projekcja filmow
"Don't need you: The herstory of Riot GRRRL"
historia ruchu Riot GRRRL i kobiecego muzycznego undergroundu w latach 90tych opowiedziana przez dziewczyny z Bikini Kill, Bratmobile, Le Tigre, Heavens to Betsy oraz Iana MacKaye (Fugazi).
"Women in Rock"
Znany rowniez jako "Girls bite back" bedacy kompilacja wywiadow z Nina Hagen, Siouxsie Sioux, Patti Smith, The Slits, Girlschool, Lilliput, Zaza i Mania D.
Oprocz selekcji najlepszych heroin undergroundu i overgroundu staranna selekcja klasyki nowej fali, punk rocka, świeżutkiego indie, niezależnej elektroniki i francuskiego dotyku.
Rok temu Sekta nagrał kawałek "Polish Disco Boys", który to spotkał się z całkiem pozytywnym przyjęciem. Namacalnym dowodem tegoż były pochwały werbalne, mejle oraz commenty na myspace. Jeden z nich pochodził od Don Riminiego, paryżanina, który dopiero co zadebiutował epką "Time to Panic". W chwilę później "Polish Disco Boys" znalazło się na jednym z jego miksów. Wtedy też padł pomysł by Rimini pojawił się w Polsce, co w końcu udało nam się zrealizować. Moment jest szczególnie dobry, ponieważ właśnie ukazała się jego druga epka "Absolutely Rad EP", bijącą na głowę poprzednią. To dwa nowoczesne i super brudne numery oraz pyszne remiksy od Poney Poney oraz Crookers. Ci drudzy to najbardziej rozchwytywani remikserzy chwili, co niewątpliwe świadczy estymie jaką cieszy się nasz gość, podobnie jak to, że płytę oficjalnie graja, ekhem, ekhem.. MSTRKRFT, Digitalism, Tiga, Busy P, Sinden czy DJ Mehdi. Na koniec krótkie bio - Rimini w muzyce zakochał się na początku lat 90. Przez lata był rezydentem obskurnego ghetto klubu w osiemnastym dystrykcie Paryża i grywał mocne detroit techno połączone nowojorskim hip-hopem. W jego setach obok Jeffa Millsa i Dave'a Clarka można było usłyszeć Wu Tang i Mobb Depp, co do tej pory wychodzi na niezwykle oryginalne połączenie. Imprezy te wspomina jako "goddamn block party's", pełne ghetto-dzieciaków tańczących do nieprzytomności. Trzymamy kciuki, żeby właśnie taki klimat panował 1 marca.